Strefa Jasło

Finanse Dom Zdrowie – Informacje

Finanse

Windykacja

W obliczu kończącego się kolejnego roku wydaje się, że jest to odpowiednia chwila, aby porozmawiać o zagadnieniu upływu terminów przedawnienia roszczeń. Tytułem wstępu powiem jedynie, że ogólny termin przedawnienia roszczeń w polskim prawie wynosi lat 10 (3 lata w przypadku roszczeń o świadczenia okresowe i związane z prowadzeniem działalności gospodarczej) i ma on zastosowanie wówczas, jeśli ustawa nie przewiduje dla konkretnej czynności innego terminu. Ustawodawca sprecyzował wiele szczególnych terminów przedawnienia, dla przykładu podaję tylko, że roszczenia z umowy spedycji, umowy składu, czy przewozu rzeczy przedawniają się z upływem roku, zaś roszczenia z umowy o dzieło z upływem 2 lat. Osobnym tematem jest sposób liczenia tych terminów. Czasami jest on skomplikowany np. przy umowie o dzieło termin przedawnienia liczy się od dnia, w którym dzieło oddano, a jeśli do oddania nie doszło, od dnia, w którym miało być wydane. Strony często popełniają ten sam błąd i liczą termin przedawnienia od dnia zawarcia umowy, co nie jest prawidłowe.

Windykacja należności przysługujących przedsiębiorcom

Tutaj można pobrać wniosek o wszczęcie egzekucji.

Uwaga. Do windykacji należności przysługujących przedsiębiorcom nie stosuje się terminu 10 letniego. Ustawodawca wyraźnie wskazuje bowiem, że termin przedawnienia roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi trzy lata. Podobnie jak w przypadku terminu 10 letniego, termin 3 letni ma zastosowanie tylko wówczas, jeśli ustawa nie precyzuje krótszego terminu. I tak w przypadku umowy o dzieło będzie to termin 2 letni, a w przypadku roszczeń wynajmującego przeciwko najemcy o naprawienie szkody z powodu uszkodzenia lub pogorszenia rzeczy, jak również w przypadku roszczenia najemcy przeciwko wynajmującemu o zwrot nakładów na rzecz albo o zwrot nadpłaconego czynszu przedawniają się z upływem roku od dnia zwrotu rzeczy.

Windykacja należności – skutek przedawnienia

Upływ terminu przedawnienia nie powoduje, że dług przestaje istnieć w ogóle. Dług nadal istnieje, ale przedawnienie ma ten skutek, że w razie próby dochodzenia roszczenia przed Sądem dłużnik może podnieść zarzut przedawnienia. W takiej sytuacji Sąd co do zasady oddala powództwo. Oczywiście zdarzają się wyroki, w których Sąd uznaje, że korzystanie z zarzutu przedawnienia jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, ale nie jest to reguła, a racze wyjątek.

Dochodzenie należności przedawnionych przed e-sądem

Ostatnimi czasy pojawiła się praktyka występowania o zapłatę przedawnionych roszczeń w elektronicznym postępowaniu upominawczym przed e-sądem w Lublinie. Wbrew powszechnemu mniemaniu, nie uważam, żeby dochodzenie przedawnionych roszczeń było niemoralne. Myślę, że jeśli dług faktycznie istnieje, to nie ma powodu, aby wierzyciel zaniechał windykacji należności. Natomiast niepokojąca jest praktyka dochodzenia przedawnionych roszczeń z jednoczesnym wskazaniem w pozwie adresu dłużnika np. sprzed 10, czy 13 lat. Wówczas najczęściej dłużnik dowiaduje się o toczącej się przeciwko niemu sprawie dopiero od komornika. Często są to długi w nieznacznych wysokościach np. 400-500 zł, podczas kiedy odsetki od nich są wyższe niż kwota samego długu.

Jeśli jednak nakaz zapłaty doręczono na nieaktualny adres dłużnika, zaś przesyłka w rzeczywistości do niego nie dotarła, to dłużnik nie jest w stanie złożyć środka zaskarżenia, w którym podniesie zarzut przedawnienia, ponieważ upłynęły ustawowe terminy. Czy w takim przypadku dłużnik będzie zmuszony zapłacić przedawniony dług? W razie braku faktycznego doręczenia może on w odpowiedniej formie wnioskować o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty. Jeśli jednak zaniecha podjęcie niezwłocznie czynności, wówczas komornik przeprowadzi egzekucję z jego majątku.

Ciekawy świata, pasjonat tenisa ziemnego i mocnej kawy.